umowa lojalnościowa w branży wiatrowej

Umowa lojalnościowa w branży wiatrowej. Czy jest intratna?

Od wielu lat umowa lojalnościowa w branży wiatrowej stanowi formę zabezpieczenia. Popularne „lojalki” to często stosowany element negocjacji pomiędzy pracownikiem a firmą. Przez duże zapotrzebowanie na techników turbin wiatrowych, korporacje stosują to rozwiązanie, oferując pracownikom drogie szkolenia, progresywną stawkę i różne bonifikaty, w zamian za określone ustępstwa. Umowy lojalnościowe w branży wiatrowej dotyczą zarówno pracowników etatowych, jak i freelancerów. Czy warto je podpisywać?

Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna i zależna od konkretnej sytuacji oraz oczekiwań pracownika. Technicy turbin wiatrowych podkreślają, że umowa lojalnościowa może być korzystna tylko wtedy, gdy zasady są czytelne dla obu stron i obie strony odnoszą korzyści ze współpracy. Taki dokument stosują między innymi Vestas, GWS, czy Fair Wind. Nie oznacza to, że firmy te wiążą się z pracownikami tylko w ten sposób, ponieważ wiele zależy tu od doświadczenia i umiejętności serwisanta turbin wiatrowych.

Czym jest „lojalka”?

Umowa lojalnościowa to dokument ściśle wiążący pracownika z firmą. Najczęściej stanowi ona prawne poświadczenie długotrwałej współpracy, ochronę przed wyciekiem danych z firmy oraz zakaz konkurencji. Firmy najczęściej stosują „lojalki”, kiedy opłacają szkolenia. Niekiedy też, umowa lojalnościowa może przyjąć formę pożyczki pracowniczej, którą należy spłacić po rozwiązaniu stosunków pracy z winy pracownika. Można się też spotkać z sytuacją, gdzie pracodawca rości sobie prawo do podpisania weksla przez pracownika, jako formy zabezpieczenia. Umowa lojalnościowa w branży wiatrowej daje gwarancję firmie, że pracownik po poszerzeniu kompetencji nie rozpocznie współpracy z konkurencyjną firmą lub wyjawi jej wrażliwych danych.

Jak nie dać się oszukać, czyli umowa lojalnościowa w branży wiatrowej

Umowy tego typu mogą okazać się cyrografem, bo mają swoją ciemną stronę. Wiele koncernów stosuje nieetyczne praktyki, które szkodzą przyszłości techników turbin wiatrowych. Przede wszystkim kary za złamanie umowy są niewspółmiernie wysokie w stosunku do rynkowej wartości szkolenia. Zakaz podejmowania współpracy z konkurencją jest natomiast zbyt długi. Na szczęście absurdalne umowy nie mogą być egzekwowane w sądzie, ponieważ łamią konstytucyjną zasadę współżycia społecznego. Inną niekorzystną praktyką stosowaną w korporacjach jest wysyłanie pracowników na coraz to nowe kursy, które przedłużają ich obowiązkowy okres pracy. Paradoksalnie instruktorzy mogą zostać wysłani na szkolenia, które sami prowadzą. Warto mieć się zatem na baczności.

Aspekty prawne

Rozstrzyganie sporów w kwestii złamania umowy lojalnościowej ma swój koniec w sądzie. W takim wypadku to pracodawca powinien dojść swoich praw i udowodnić pracownikowi złamanie umowy. Co istotne, pracownik nawet bez umowy lojalnościowej ma obowiązek zachowania poufności podczas świadczenia pracy, na podstawie art. 100 § 2 pkt. 4 Kodeksu pracy.

Umowa lojalnościowa w branży wiatrowej, a kursy

Pakiet szkoleń – BST, BTT, ART i kursy pojedyncze – Blade Repair, Enhanced First Aid, Slinger Signaller to cenne kwalifikacje na rynku pracy. Kursy te mogą być opłacane przez koncern na okres ich ważności lub krótszy czas, np. na 2 lata. To zdecydowanie dobra opcja dla nowych pracowników, ponieważ mogą oni nabyć doświadczenie zawodowe. Nie muszą przy tym inwestować kilkudziesięciu tysięcy złotych w zdobycie kwalifikacji. Mogą też bez ryzyka poznać branże i przemyśleć dalszy rozwój kariery. Wadą jest możliwość uzyskania niższej stawki godzinowej i związanie się z firmą na lata, przez podpisanie niekorzystnej umowy.

Współpraca tylko z jedną firmą?

Jeśli chodzi o zakaz konkurencji, należy rozważyć, czy nie będzie to zbyt duże ograniczenie. Dla przykładu, jeśli firma zakazuje serwisowania łopat turbin wyprodukowanych przez konkurencje, jest to zrozumiałe. Gorzej, jeśli zakaz obejmuje pracę dla jakiejkolwiek innej firmy w branży na okres długotrwały, bo wówczas opłacalność podpisania takiej umowy jest dyskusyjna.

Kiedy umowa lojalnościowa w branży wiatrowej ma sens?

Tak jak zostało wspomniane we wstępie, umowa lojalnościowa musi być przejrzysta i atrakcyjna dla firmy oraz pracownika. Przynależność do jednej firmy przez określony czas musi zostać zrekompensowana konkretną wartością dodaną. Ten rodzaj umowy stanowi dobry sposób na podniesienie kwalifikacji. Warto negocjować jej warunki, jeśli szukasz stałej i stabilnej pracy. Jeśli Twoim celem są jednak nowe wyzwania, wolność i elastyczności, ten rodzaj relacji z firmą nie jest dla Ciebie. W razie wątpliwości zgłoś się do radcy prawnego i przedyskutuj z nim swoje obawy. Cena takiej usługi to koszt rzędu kilkuset złotych, a może pomóc zaoszczędzić niewspółmiernie wyższe stawki. Warto przemyśleć wszystkie za i przeciw!